wymiana wkladu baterii roomba 4XX

Discovery, Dirt Dog, Green, SE, Sage, 440

Moderatorzy: barbapuppa, sondejm, GRZECH, Tester

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mystic
Robo Koneser
Posty: 833
Rejestracja: 05 cze 2009, 19:03
Lokalizacja: gory i doliny

wymiana wkladu baterii roomba 4XX

Post autor: Mystic » 08 lis 2009, 19:11

Witam,

czy ktos juz przerabial ten temat? nie mowie o prostej wymianie wkladu (ktory mozna kupic np na allegro za 200pln) ale o jakiejs innej alteratywnej metodzie. ktos ma jakies pomysly?

Awatar użytkownika
Mystic
Robo Koneser
Posty: 833
Rejestracja: 05 cze 2009, 19:03
Lokalizacja: gory i doliny

Post autor: Mystic » 12 mar 2010, 10:35


Awatar użytkownika
ZibiD
Robo Ekspert
Posty: 508
Rejestracja: 05 wrz 2011, 22:04
Lokalizacja: Poland

Post autor: ZibiD » 16 wrz 2011, 15:34

;-)
Pomysł pozwala rozwiązać problem ale można go uprościć :-)
- rozwiązania są na wyciągnięcie ręki BATIMEX lub OGNIWA

Na rynku wybór jest taki, że domyślam się, że można dobrać dokładnie takie jakie są oryginalnie i nie trzeba kombinować z zabezpieczeniami. Część firm oferuje usługę pakietowania, czyli pozgrzewają pakiet zgodnie ze wskazówkami.

Sam pomysł z zamianą na Li-ion też jest oczywiście ciekawy - Li-ion nie mają efektu pamięci - a w każdym razie znacznie mniejszy. Baterie - ogniwa z baterii można kupić dosyć tanio. Ciekawy pomysł znalazłem też tutaj PRZERÓBKA
Zawodnik zastosował 8 baterii z telefonu komórkowego połączonych szeregowo - równolegle: 1 pakiet szeregowo 4 x 3,6 V = 14,4 V (1050 mAh) połączony równolegle z drugim takim pakietem - razem 2 x 1050 mAh = 2100 mAh.
Facet twierdzi, że można stosować zasilanie robota. Pozostaje pytanie o jakich zabezpieczeniach on tam wspomina? Może ktoś ma pojęcie jakie zabezpieczenie zastosować czy to w przypadku ogniw z laptopa, czy z komórki, by można ładować zwykłą ładowarką?

scooby117
Posty: 12
Rejestracja: 16 sie 2011, 23:01
Lokalizacja: Polska

Post autor: scooby117 » 04 paź 2011, 21:16

Aby zamienić akumulatorki Ni-Mh, na akumulatorki Li-Ion należy całkowicie przerobić układ ładowania, lub ładować ogniwa w osobnej ładowarce.

Tytułem wstępu:
Akumulatorki Ni-Mh produkują 1.2V na ogniwo, czyli w oryginalne znajduje się 12 ogniw.
Ładowanie prądem o podwyższonym napięciu (do 1.4V / ogniwo). De fakto podczas ładowania tych ogniw wystarczy kontrola napięcia oraz ograniczenie prądu ładowania.

Akumulatorki Li-ion produkują 3.7V na ogniwo, czyli należało by zastosować 4 ogniwa.
Ładowanie tego typów akumulatorów przebiega w dwóch fazach.
W pierwszej fazie ładuje się je stałym prądem do osiągnięcia napięcia 4.2V na ogniwo, w drugiej fazie utrzymuje się stałą wartość napięcia 4.2V, aż prąd ładowania osiągnie zero.

Przekroczenie napięcia ładowania powyżej wartości 4.2V (maksymalnie 4.3V) grozi uszkodzeniem ogniw. Dodatkowo przy ładowaniu akumulatorów Li-Ion należy kontrolować temperaturę ogniw.
Czyli w skrócie mówiąc ładowanie akumulatorów Li-Ion przebiega 2 fazowo (kontrola napięcia, następnie kontrola prądu) dodatkowo wymagany pomiar temperatury.

Także wymiana ogniw Ni-Mh na ogniwa Li-Ion nie obejdzie się bez ingerencji w układ ładowania, chyba, że ktoś będzie korzystał z zewnętrznej ładowarki, którą dokupi, bądź skonstruuje.

Na koniec dodam, że ogniwa Li-Ion są bardzo niebezpieczne i ładowanie takiego akumulatora powinno być pod stałą kontrolą.

Poniżej link przedstawiający co się dzieje z ogniwem w przypadku przekroczenia temperatury (wiąże się to m.in. ze zbyt dużym prądem ładowania):

http://www.youtube.com/watch?v=RQjudHKh-bI&feature=results_main&playnext=1&list=PLDA5D4E95295F0C7B


Gorąco polecam natomiast pomysł ZibiD. Spokojnie można kupić akumulatorki o większej pojemności (wydłuży się czas ładowania, ale i także pracy robota).

ODPOWIEDZ